Duchowość PMK
Pomocniczość
Pomocniczość jest główną
cechą ruchu Pomocników Matki Kościoła i jego charyzmatem, czyli darem,
który posiada i dzięki któremu może poprzez Ducha Świętego służyć
budowaniu Ciała Chrystusa. Oznacza wrażliwość na drugiego człowieka i
wielki szacunek dla ludzkiej osoby. Postawa gotowości do po¬mocy jest
istotą bycia Pomocnikiem Maryi. Pojęcie „pomoc" jest terminem polskim i
powszechnie używanym. Oznacza przede wszystkim ten rodzaj kontaktu,
który polega na postawie wyjścia ku innym oraz gotowość do rozwiązywania
problemów i kłopotów, w jakich znalazł się bliźni. Słowo to sugeruje
czyn płynący z wrażliwości na innych. Komisja Maryjna Episkopatu,
pragnąc lepiej ukazać sens określenia „pomoc", analizowała różnicę
między pojęciami sługi oraz pomocnika. Otóż sługa jest tym, który
zawiera umowę, świadczy usługi i za nie otrzymuje zapłatę, pozostając w
zależności od swojego pana. Natomiast pomocnik to ktoś równorzędny,
przyjazny i bezinteresowny. Widząc bliźniego w potrzebie, dzieli się
tym, co ma, ponieważ chce pomóc -bardziej z miłości, niż ze
sprawiedliwości. Niosący pomoc w pewnym sensie znajduje się w pozycji
nadrzędnej, posiada siłę, której brak drugiemu. Pomocnik, ten, kto
pomaga, ma przewagę nad potrzebującym pomocy. Inicjator Ruchu, Kardynał
Stefan Wyszyński, wyjaśniając pojęcie „pomoc" i uzasadniając jego
użycie, odwołał się do tekstów biblijnych. Wskazał, że występuje ono już
w najstarszym (jahwistycznym) opisie stworzenia: „Nie jest dobrze, żeby
mężczyzna był sam; uczynię mu, zatem odpowiednią dla niego pomoc" (Rdz
2, 18). Stwierdził, iż sam Bóg pragnął, aby człowiek korzystał z pomocy
innych ludzi. Można, zatem powiedzieć, że niesienie pomocy jest
prawidłową właściwością człowieka, a dotyczy wszystkich dziedzin
ludzkiego życia i to nie tylko w wymiarze doczesnym. Znamienne jest
użycie w kontekście udziału w zbawieniu innych pojęcia „pomoc" przez św.
Pawła Apostoła: „My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś jesteście
uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą" (l Kor 3, 9). Chrystus zbawia, ale
potrzebuje współpracy ze strony człowieka. Słowo „pomoc" w sposób
właściwy oddaje istotę tej współpracy.
Najpełniejsze
uzasadnienie praktykowania idei pomocniczości w ruchu Pomocników Matki
Kościoła przedstawiła w swoich materiałach Komisja Maryjna Episkopatu
Polski. Pomocnicy powinni pomagać między innymi dlatego, że sam Kościół
wezwał do tego na Soborze Watykańskim II. Taka postawa jest istotną
cechą natury ludzkiej; w ten sposób człowiek powinien naśladować Boga i
wypełniać przykazanie miłości bliźniego. Postawa niesienia pomocy
stanowi także warunek pełnego rozwoju ludzkiej osobowości i najlepszą
terapię dla ludzi samotnych, przygnębionych, załamanych. Stale istnieje
konieczność, aby pomagać ludziom w ich potrzebach i udrękach - pomaganie
jest ratunkiem dla współczesnego świata.
Ksiądz Prymas Stefan
Wyszyński, ogłaszając 26 sierpnia 1969 roku dzieło Pomocników Matki
Kościoła, podał ich obowiązki oraz powinności. Pomocnicy mają pomagać
Maryi Matce Kościoła, Kościołowi Chrystusowemu, każdemu człowiekowi i
Ojczyźnie. Zgodnie ze wskazaniami Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Pomocnicy powinni przede wszystkim pomagać Maryi, Matce Kościoła.
Dokumenty dotyczące dzieła Pomocników oraz materiały Komisji Maryjnej
Episkopatu Polski wydane w Rzymie w 1974 roku ściśle określają powody,
dla których należy pomagać Matce Kościoła. Są to: wola Boża, by dążyć do
Chrystusa „przez Maryję", oczekiwanie Matki Kościoła na pomoc ze strony
ludzi, postawa Maryi, która z woli Boga Ojca była Najdoskonalszą
Pomocnicą Chrystusa podczas Jego życia na ziemi, przez co stała się
wzorem pomagania Chrystusowi, postawa Maryi jako Pośredniczki i
Wspomożycielki, potrzeba współpracy z Maryją w Jej trosce o zbawienie
każdego człowieka, duża skuteczność pomocy Kościołowi i ludziom z Maryją
i przez Maryję. Natomiast na niezbędność niesienia pomocy Kościołowi w
ruchu Pomocników Matki Kościoła wskazuje kilka motywów. Część z nich
wynika wprost z definicji samego Kościoła oraz z Jego charakteru, inne
mają swoje podłoże teologiczne bądź moralne. Kościół stanowi
nadprzyrodzoną wspólnotę Ludu Bożego, Mistyczne Ciało Chrystusa, który
żyjąc na ziemi nadal potrzebuje pomocy swoich członków. Posiada ono
charakter służebny, składa się z ludzi, z którymi utożsamia się
Chrystus, Jego Założyciel. Jezus Chrystus uzależnił się więc od ludzkiej
pomocy. Współpraca z Kościołem jest realizacją osobistego powołania;
obowiązek ten wynika wprost z Milenijnego Aktu Oddania Polski.
Pomocnicy mają także
pomagać Ojczyźnie. Już tytuł listu ogłaszającego dzieło Pomocników Matki
Kościoła wskazuje na Ojczyznę - obok Kościoła - jako na główne pole
świadczenia pomocy: „Prymas Polski wzywa ludzi dobrej woli do pomocy
Kościołowi i chrześcijańskiej Ojczyźnie przez Bogurodzicę, Matkę
Kościoła". Jak wyjaśnia Autor, pomoc Ojczyźnie prowadzi do ubezpieczania
wiary w Narodzie, a chrześcijańskiej kultury w „dłoniach Królowej
Polski". Pomocnik powinien czynić wszystko, aby Polska wzrastała w
wierności Bogu, Ewangelii Chrystusowej i Kościołowi. Ma pomagać
Ojczyźnie w ścisłym związku z Maryją Jasnogórską, która nazwana jest
Dziewicą Wspomożycielką oraz Pomocą przedziwną i nieustanną ku obro¬nie
Narodu polskiego. Maryja w jasnogórskim wizerunku jest główną Patronką
dzieła Pomocników, Jej Pomocnicy chcą odpowiedzieć pomocą na pomoc, gdyż
czują się do tego zobowiązani Milenijnym Aktem Oddania Polski z 3 maja
1966 roku. Pomocnicy, pragnąc wywdzięczyć się swojej Patronce, spieszą z
pomocą Jej, Kościołowi i Ojczyźnie.
Pomocnicy są zobowiązani
do pomagania drugiemu człowiekowi nie tylko ze względu na jego
przynależność do wspólnoty Kościoła, ale także jako swojemu bratu -
dostrzegając w nim ukrytego Chrystusa (por. Mt 25,40). Powinni uwierzyć w
to wszystko, co Bóg powiedział o godności człowieka i jego
przeznaczeniu, aby bez oporów móc pochylić się do stóp Boga. Celem tej
pomocy ma być przede wszystkim troska o to, aby w każdym człowieku żył
Chrystus poprzez łaskę uświęcającą. Pomocnicy mają spieszyć z pomocą
innym w każdej potrzeb ie. Aby pomoc była skuteczna, pomaganie powinno
być stylem życia, „świętym nałogiem". Kardynał Stefan Wyszyński oraz
biskupi wskazywali na pola odpowiedzialności i zakresy niesienia pomocy.
Pomocnicy, poczynając od swoich domowników, pomocą mają ogarnąć
wszystkich: krewnych, sąsiadów, znajomych, chorych i ubogich. Pomagać
mają wszędzie: w domu, w szkole, w pracy, na ulicy, w tramwaju, w
sklepie i kościele. „Wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami,
martwa jest sama w sobie" (Jk 2, 17). Pomagać mają konkretnie, w
sprawach duchowych i materialnych. Wystarczy nieraz życzliwy uśmiech,
ustąpienie miejsca, serdeczne podanie ręki, dobre słowo, które drugiemu
człowiekowi może przynieść ulgę, a nawet uratować go od tragedii.
Wystarczy trochę wysiłku, a codzienne obyczaje, nieraz bardzo szorstkie,
staną się bardziej chrześcijańskie. Zawsze mają pamiętać o dzieleniu
się nie tylko chlebem, ale także darami duchowymi i nadprzyrodzonymi.
Nie chodzi bowiem o jeszcze jedno dzieło charytatywne. Pomocnicy Matki
Kościoła muszą troszczyć się o to, o co troszczy się najbardziej
Pomocnica Boga i ludzi - Maryja: o życie, obecność i los Chrystusa w
duszach dzieci Bożych. W tej intencji szczególnie Pomocnicy powinni się
modlić, składać ofiary i cierpienia, pomagając czynem apostolskim i
przykładem własnego życia.
Maryjność
Ruch Pomocników Matki
Kościoła, mimo że jest na wskroś maryjny, nie jest mariocentryczny.
Ukazuje bowiem Maryję w kontekście prawdy o Trójcy Świętej oraz w
tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Analizując podstawowe dokumenty
dotyczące Pomocników Matki Kościoła można zauważyć, że maryjność Ruchu
posiada podstawy zarówno biblijno-teologiczne, jak i czysto praktyczne,
tzn. wynikające z doświadczeń drogi maryjnej. Ksiądz Prymas Stefan
Wyszyński i biskupi polscy, zaś dniając związek wychowywania apostołów
świeckich z Matką Bożą, odwoływali się w swoich przemówieniach i
dokumentach do roli Maryi w historii zbawienia oraz do ustanowienia Jej
Matką Kościoła. Powoływali się na naukę Kościoła, a szczególnie Soboru
Watykańskiego II, polskie doświadczenia drogi maryjnej, przykład św.
Maksymiliana M. Kolbego oraz na objawienia maryjne ostatnich wieków.
W liście pasterskim ze
129. Konferencji Episkopatu z dnia 9 lutego 1972 roku biskupi polscy
uzasadniali wezwanie, aby stać się Pomocnikiem Matki Kościoła poprzez
stwierdzenie, iż droga do Chrystusa przez Maryję jest odwieczną wolą
Bożą w dziele zbawienia. Argumentowali to tym, że skoro Chrystus
przyszedł do nas z woli Ojca przez Maryję, to nasza droga ku Niemu
prowadzi również przez Maryję. Sposób przyjścia na ziemię Syna Bożego
stanowi bardzo konkretną wskazówkę dla Pomocników: chcąc pomagać innym w
zbawieniu, należy czynić to także przez Maryję. Należy po prostu
naśladować samego Boga. Dodatkowym argumentem pomagania wraz z Maryją
jest Jej obecność w misterium Chrystusa i Kościoła: od Betlejem po
Wieczernik. Związanie zatem pomocy z Maryją i przez Maryję stanowi
prostą konsekwencję roli Maryi w dziele Odkupienia. Ta rola nie
ograniczała się jedynie do obecności i biernej uległości wobec planów
Bożych. Maryja jako Służebnica Pańska pomagała Synowi Bożemu przyjść na
świat w postaci ludzkiej. Pomagała Chrystusowi w dziele Odkupienia w
Betlejem, w Nazaret, w Kanie Galilejskiej, na Kalwarii, w Wieczerniku
Zielonych Świąt.
Podstawowym,
przytaczanym przez materiały formacyjne Pomocników tekstem biblijnym,
uzasadniającym dążenie do Chrystusa z Maryją, jest testament Chrystusa z
krzyża: „Niewiasto, oto syn Twój (...), oto Matka Twoja" (J 19, 26b -
27). Tekst ten odczytywany jest jako opis ustanowienia Maryi Matką
Kościoła. W swoim liście do kapłanów z dnia 10 lutego 1972 roku biskupi
polscy zauważyli, że Chrystus powierzył swojej Matce opiekę nad rodzącym
się Kościołem, nad wszystkimi dziećmi Bożymi. Stwierdzili, że nikt
lepiej nie pomoże rodzinie ludzkiej odnaleźć Chrystusa, żyjącego w
Kościele, niż Maryja - Matka Kościoła.
Chcąc uzasadnić maryjną
drogę pomocniczości nie można pominąć soborowej Konstytucji dogmatycznej
o Kościele. W liście do kapłanów ze 129. Konferencji Episkopatu biskupi
pisali o Maryi Matce Kościoła jako o Tej, do której należy się zwrócić
wobec niewystarczalności dotychczasowych wysiłków duszpasterskich.
Stwierdzili, iż Maryja dzięki swej macierzyńskiej miłości opiekuje się
jeszcze pielgrzymującymi braćmi swego Syna, narażonymi na trudy i
niebezpieczeństwa, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej Ojczyzny
(KK 62). To Ona jest „Orędowniczką, Wspomożycielką, Pomocnicą,
Pośredniczką" (KK 62).
Uzasadniając maryjny
charakter ruchu Pomocników Matki Kościoła, dokumenty Episkopatu Polski
oraz wypowiedzi jego przedstawicieli wielokrotnie odwołują się również
do polskiego doświadczenia drogi maryjnej. Już w dniu 26 sierpnia 1969
roku Prymas Polski, powołując do istnienia dzieło Pomocników Matki
Kościoła, swoje wezwanie rozpoczął od znamiennego świadectwa: „Pragnę
dziś otworzyć serce swoje przed Wami, aby Wam odsłonić tajemnice mocy
trwania Kościoła Chrystusowego w Ojczyźnie naszej. Pragnę Wam wyznać
swoją wiarę w to, że tę moc trwania zawdzięczamy «obecnej w misterium
Chrystusa i Kościoła» - Bogurodzicy". Ksiądz Prymas stwierdził także, iż
„doświadczenia ostatnich czasów w kraju i zagranicą wykazują, że
szczególną dynamiką apostolską odznaczają się ludzie wychowani do służby
Kościołowi w duchu Służebnicy Pańskiej Maryi. Prac a Wielkiej Nowenny,
Rok Tysiąclecia, pomoc Polski katolickiej dla Soboru, Nawiedzenie Obrazu
Matki Bożej Jasnogórskiej w parafiach, pokutno - błagalne akcje na
rzecz zagrożonych odcinków życia religijnego i moralnego w kraju,
Wyznanie Wiary Narodu Polskiego słowami „Credo Pawłowego" - to wszystko
świadczy, do jakiej wielkiej ofiary dla Kościoła pobudza wiernych w
Polsce Dziewica Wspomożycielka, Pani Jasnogórska".
Dla Pomocników Matki
Kościoła przykładem stał się ojciec Maksymilian Kolbe, którego postawa
zaprasza do pójścia drogą maryjną. Kościół, poprzez wyniesienie go na
ołtarze, wskazał, że droga maryjna jest słuszna i wiedzie do
Chrystusowej miłości w świecie. Można powiedzieć, że idea Pomocników
Matki Kościoła wyrasta z duchowości św. Maksymiliana i że jest ona w
swojej istocie dalszym ciągiem „Milicji Niepokalanej". Chociaż sposoby
działania obu wspomnianych ruchów są różne, podłoże jest jedno: troska o
Kościół i pragnienie przyniesienia mu pomocy przez Maryję. W
kształtowaniu swojej postawy Pomocnicy najczęściej sięgają do myśli św.
Maksymiliana i św. Ludwika Grignion de Montfort. Różnią się jednak od
wspomnianych postaci tym, że poprzez całkowite oddanie się Maryi mają na
uwadze cele tego oddania: Kościół, drugiego człowieka, Ojczyznę.
Deklarują ponadto swoją całkowitą dyspozycyjność wobec Matki Bożej.
Podążając za przykładem o. Maksymiliana Mari Kolbego, Pomocnicy kroczą
jednak swoją własną drogą.
Kolejne uzasadnienie
maryjności Pomocników Matki Kościoła stanowi fakt, iż Bóg w sposób
szczególny oddziałuje w naszych czasach przez Maryję. Świadczą o tym
liczne objawienia maryjne, z którymi Kościół liczy się jednak ostrożnie i
nieczęsto zezwala na oddawanie czci Maryi w miejscach poszczególnych
objawień. Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński już w liście z 26 sierpnia 1969
roku stwierdził, że gdy zdaje się, że wszystko stracone, wtedy zjawia
się Pomoc - Maryja, ponieważ Ona troszczy się o losy swoich dzieci.
Pomocnicy są ruchem mającym spełniać Jej prośby, szczególnie te z
Fatimy, gdzie prosiła o pomoc w ratowaniu dusz dla Chrystusa, wskazując
konkretne sposoby niesienia tej pomocy. Przypomnieli je w 1974 roku
biskupi w liście przed patronalnym świętem Pomocników: oddanie się
Bogurodzicy, modlitwa (zwłaszcza odmawianie różańca) i składanie w Jej
dłonie czynów pokutnych w intencji nawrócenia ludzi i pokoju na świecie.
Do tych sposobów należy także niesienie pomocy biednym i chorym,
samotnym i opuszczonym oraz rozbudza¬nie ducha sprawiedliwości
społecznej na rzecz udręczonych i cierpiących. Realizowanie tychże próśb
dokonuje się w duchowości Pomocników Matki Kościoła.
Pomocnicy Matki Kościoła
są ruchem maryjnym, dlatego też maryjność znajduje odzwierciedlenie
zarówno w życiu wewnętrznym poszczególnych członków Ruchu, jak i w ich
działaniu zewnętrznym.
Zgodnie ze wskazaniami
Księdza Prymasa i Episkopatu Polski istotę dzieła Pomocników stanowi
osobiste oddanie się Matce Kościoła w Jej macierzyńską niewolę miłości
za Kościół Chrystusowy. Jest ono koniecznie potrzebne z tego względu,
aby z Nią i poprzez Nią pomagać Kościołowi i ludziom. Jeśli ktoś pragnie
być dobrym Pomocnikiem Matki Kościoła, musi się jak najgłębiej związać z
Maryją, oddając Jej siebie do dyspozycji oraz poddając Jej swoją wolę,
aby być uległym narzędziem w Jej dłoniach. Stać się Pomocnikiem Maryi to
oddać się Jej w niewolę, nie tylko z własnej pobożności, ale nadto z
intencją niesienia pomocy Kościołowi i braciom. Ten, kto decyduje się
być Pomocnikiem Maryi, wiąże się z Nią przez to, że oddaje się osobiście
Maryi, Matce Kościoła, w macierzyńską niewolę miłości za Kościół
Chrystusowy. Wszystko czyni z Maryją, stara się codziennie powtarzać Akt
oddania, dąży do tego, aby żyć w stanie oddania się Matce Bożej,
ponieważ uważa się za narzędzie w Jej dłoniach.
Związanie swojego życia
całkowicie z Maryją należy do istoty bycia Jej Pomocnikiem. W pewien
sposób oddanie się Matce Bożej pod opiekę jest „interesowne", gdyż ma na
uwadze przede wszystkim osobiste dobro. Stanowi wyraz zaufania wobec
Maryi, jest aktem czci, ale można je raczej określić mianem specyficznej
modlitwy błagalnej. Natomiast osobiste oddanie się Maryi na własność za
Kościół jest z jednej strony najwyższym aktem czci Najświętszej Maryi
Panny, a z drugiej - przekreśleniem siebie. Służy zarówno uświęceniu
własnej osoby, jak i skutecznemu apostołowaniu. Wzoruje się na
duchowości św. Maksymiliana Kolbego, który, chcąc wszystkich zdobyć dla
Niepokalanej, wiązał ich z Nią bardzo ściśle. Takie oddanie można
określić jako kontynuację idei służebnictwa maryjnego. Duchowość
Pomocników, wynikająca przede wszystkim z osobistego oddania się Maryi,
jest zwyczajną duchowością chrześcijańską w swej istocie, ale
podejmowaną ze szczególną powagą i odpowiedzialnością. Tak duchowość
zakonna, jak i duchowość Pomocników są radykalnym przeżywaniem
chrześcijaństwa. Śluby zakonne zastępuje u PMK Akt oddania się w
macierzyńską niewolę miłości za wolność Kościoła w Ojczyźnie i w
świecie.
Maryjność Pomocników,
jako akt wewnętrzny wyrażany przede wszystkim w osobistym oddaniu się
Maryi na własność i w trwaniu w stanie oddania, uzewnętrznia się.
Przejawia się to w umiłowaniu przez Pomocników modlitw do Matki Bożej,
zwłaszcza Aktu oddania, Różańca, Anioła Pańskiego, Apelu Jasnogórskiego,
Godzinek o Poczęciu NMP oraz nabożeństwa Sobót Królowej Polski.
Maryjność uwidacznia się także w tym, że Pomocnicy starają się obchodzić
święta maryjne uczestnicząc w Eucharystii i przyjmując Komunię św.,
poznają lepiej życie Matki Bożej, bronią Jej czci, starają się
naśladować Jej cnoty. Czczą Obraz Pani Jasnogórskiej, swojej Patronki,
posiadają Jej obraz w domu, noszą medalik, mają przy sobie różaniec. Ich
świętem patronalnym jest Uroczystość Matki Bożej Jasnogór¬skiej, a
Sanktuarium Jasnogórskie jest im szczególnie bliskie, dlatego często tam
pielgrzymują.
Eklezjalność (kościelność)
Kardynał Stefan
Wyszyński, przemawiając w grudniu 1972 roku do diecezjalnych referentów
duszpasterstwa młodzieży pozaszkolnej, wyznał: „Inicjatywa Pomocników
Matki Kościoła (...) jest mi niesłychanie droga, gdyż jest to, w moim
rozumieniu, nowoczesne ujęcie odnowy soborowej; akcent kładzie się na
eklezjologię - Pomocnicy Matki Kościoła. Idzie tutaj o nowe widzenie
Kościoła, jego zadań i naszego miejsca w Kościele; o dostrzeżenie w
misterium Chrystusa i Kościoła - Maryi Matki Kościoła. (...) Pomocnicy
Maryi Matki Kościoła są więc ruchem jak najbardziej eklezjologicznym".
Sobór Watykański II w
Konstytucji dogmatycznej o Kościele ukazał relacje zachodzące między
Maryją a Kościołem. Maryja przy¬należy do Kościoła poprzez dzieło
Odkupienia, którym została objęta „w sposób wzniosłejszy ze względu na
zasługi Syna swego" (KK 53) oraz dlatego, że jest złączona „pochodzeniem
z rodu Adama" (KK 53) ze wszystkimi ludźmi, którzy mają być zbawieni.
Bogurodzica „jest pierwowzorem Kościoła w porządku (...) wiary, miłości i
doskonałego zjednoczenia z Chrystusem" (KK 63). Stała się wzorem
dziewicy i matki (por. KK 63). „Odzwierciedla najważniejsze treści
wiary" (KK 65), przeszła tę drogę, którą my kroczymy ku szczęśliwej
wieczności. Obecna w Kościele jest z nim ściśle zjednoczona, będąc
równocześnie jego Matką (por. KK 53). Fakt, że w posoborowej mariologii
naczelne miejsce zajęła tajemnica Maryi jako Matki Kościoła, zachęcił
biskupów polskich do szczególnego zwrócenia się ku Tej, która
nieustannie wspiera Kościół Chrystusowy. Pomocnicy Matki Kościoła są
ruchem zdecydowanie maryjnym, ale właśnie z tej maryjności wypływa jego
związanie z Kościołem. Tych dwóch rzeczywistości nie da się od siebie
oddzielić.
Pomocnicy powstali z
inicjatywy Kardynała Stefana Wyszyńskiego i rozszerzali się, pozostając
pod opieką hierarchii poprzez wyznaczenie krajowego duszpasterza Ruchu
oraz duszpasterzy diecezjalnych. Zatem także powstanie dzieła i jego
ścisły związek z Episkopatem Polski wskazują na egzystencję Ruchu w
Kościele i dla Kościoła.
Jak to zaznaczono
wcześniej, Pomocnicy Matki Kościoła są ruchem duszpasterskim mającym
pobudzić świeckich katolików do odpowiedzialności za Kościół, Ojczyznę i
każdego człowieka. Inicjując dzieło, Ksiądz Prymas Wyszyński zobowiązał
przyszłych Pomocników do poznawania Kościoła, interesowania się Jego
życiem i potrzebami, miłowania Kościoła oraz przyjęcia Jego spraw za
swoje. Jako kolejne obowiązki Pomocnika wymienił: słuchanie Ojca
świętego, biskupów, kapłanów, pomaganie Kościołowi przez modlitwę,
ofiarę, cierpienie i pracę, odważne przyznawanie się do Kościoła,
uważania przynależności do Niego za wielki zaszczyt. Do innych należy
jeszcze branie żywego udziału w troskach Ojca świętego, biskupów
polskich i duszpasterzy parafialnych, przyjęcie na siebie
współodpowiedzialności za rozwój Kościoła w Ojczyźnie i w świecie, bycie
żywym członkiem Kościoła przez trwanie w łasce uświęcającej i
posłuszeństwie Ewangelii. Wierność przykazaniom Boga i Kościoła, częsta
spowiedź i Komunia św., uczestniczenie we Mszy św. i nauce religii, a
także oddanie się Maryi za Kościół święty kończą listę wymagań
stawianych świeckim, przez które pragną oni zaangażować się w ruch
Pomocników Matki Kościoła. Do wymienionych zobowiązań należy dodać
jeszcze wynikające już z listu Stefana Kardynała Wyszyńskiego,
inaugurującego dzieło Pomocników Matki Kościoła, polecenie włączenia się
w realizację Jasnogórskich Ślubów Narodu oraz podjęcia osobistej
odpowiedzialności za Milenijny Akt Oddania.
Z przedstawionych zadań
wynika jednoznaczne ukierunkowanie Ruchu Pomocników na służbę
Kościołowi. To bezpośrednie ukierunkowanie wspierane jest także
pomaganiem w wymiarze indywidualnym. Uzasadnia to prawdę, że Kościół
jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, za jego dobro odpowiada każdy, kto do
niego należy. Pomocnicy, niosąc pomoc poszczególnemu człowiekowi,
pomagają również Kościołowi, gdyż każdy człowiek stanowi cząstkę
Kościoła. Zatem pomoc niesiona w wymiarze indywidualnym jest
jednocześnie pomocą niesioną Kościołowi. Pomaganie Kościołowi to również
pomaganie Ojczyźnie.
Pomocnicy są więc
związani bardzo mocno z Kościołem. Służą mu modlitwą, ofiarą i pracą.
Ich powinności wyrastają wprost z natury Kościoła i natury tego, co
nazywamy postawą chrześcijanina. Świadome przyjęcie tych obowiązków i co
ważniejsze-wierność im w każdej sytuacji życiowej, jest przejawem
dojrzałości chrześcijańskiej. Cały ruch Pomocników Maryi w gruncie
rzeczy zmierza ku temu, by jego członkowie realizowali w pełni zbawcze
plany Boga, między innymi poprzez spieszenie z pomocą każdemu
człowiekowi, poczynając od najbliższych w Kościele i Ojczyźnie, nie
wyłączając z jej zakresu nikogo. Obowiązek ten wyrasta z Ewangelii.
Pomocnicy Maryi podejmują go z pełną świadomością i zaangażowaniem.
Warunki skutecznego pomagania
Skuteczność wysiłków
Pomocnika Matki Kościoła zależy nie tyle od jego zewnętrznej aktywności,
ile od odpowiedniej formacji duchowej oraz podejmowania określonych
praktyk religijnych. Szczególnie zwraca się uwagę na życie Pomocnika w
bliskiej przyjaźni z Jezusem Chrystusem poprzez stan łaski uświęcającej
oraz ponawianie aktu oddania się osobiście Matce Kościoła w niewolę
miłości za Kościół.
Życie w przyjaźni z Chrystusem
W liście skierowanym do
wiernych w 1974 roku z okazji patronalnego święta Pomocników Matki
Kościoła księża biskupi przypomnieli, że głównym zadaniem Pomocników
Maryi, najbliższej Pomocnicy Chrystusa i Kościoła, jest współdziałanie z
Nią w tym celu, aby siebie i innych doprowadzić do pojednania z Bogiem.
Dlatego wśród podstawowych obowiązków i powinności Pomocnika Kar dynał
Stefan Wyszyński wymienił bycie żywym i czynnym członkiem Kościoła przez
trwanie w łasce, wierność Chrystusowi i posłuszeństwo Ewangelii. Wśród
podstawowych praktyk zalecił częstą spowiedź i Komunię św., uczestnictwo
we Mszy św. i naukę religii. Uzasadnił to tym, że Jezus Chrystus w
przypowieści o krzewie winnym i latoroślach wyraźnie powiedział, iż
„podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - jeśli
nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie
będziecie" (J 15 , 4). Pomocnicy są ludźmi związanymi wprost z Matką
Bożą, ale właśnie dlatego przez Tę, która sama jest „pełna łaski" (Łk l,
28) trwają w Chrystusie świadomi, że bez Niego nic nie mogą uczynić
(por. J 15, 5). Zatem oprócz troski o własne zbawienie poczucie
odpowiedzialności za innych jest dla nich inspiracją, by trwać bardzo
blisko Zbawiciela.
Osobiste oddanie się Matce Kościoła
Drugim warunkiem
skutecznego niesienia pomocy przez Pomocników Matki Kościoła,
wymienianym wielokrotnie przez Księdza Prymasa i biskupów, jest osobiste
oddanie się Maryi Matce Kościoła w Jej macierzyńską niewolę miłości za
Kościół Chrystusowy. Stanowi ono także podstawę bycia Pomocnikiem.
Podejmowanie obowiązków wypływających z takiego oddania jest konkretną
formą pomagania.
Ruch Pomocników Matki
Kościoła, przygotowując kandydatów na Pomocników do osobistego oddania
się Matce Kościoła, korzysta ze wskazań ks. Mariana Piątkowskiego
zawartych w broszurze „ABC osobistego oddania się Maryi". Zwrócono tam
uwagę, że człowiek w życiu doczesnym staje się tym dojrzalszy, im
bardziej jest samodzielny i odpowiedzialny za to, co czyni. Inaczej jest
jednak w życiu duchowym: im bardziej czło¬wiek „usamodzielnia się"
wobec Boga, tym szybciej duchowo cofa się w swoim rozwoju. Natomiast
świadome poddawanie się Bogu jest znakiem jego duchowego rozwoju. Im
bardziej ktoś zwiąże swoje życie z Bogiem i uzależni je od Niego, tym
doskonalszy się staje. W ruchu Pomocników Matki Kościoła związanie się z
Bogiem i uzależnienie od Niego następuje poprzez oddanie się Maryi w
niewolę miłości.
Różne mogą być stopnie
związania się z Matką Bożą. Z „ABC osobistego oddania się Maryi" wynika,
że realizuje się ono przez akty strzeliste lub modlitwę, przez
codzienny różaniec odmawiany prywatnie, przez włączenie się do zespołów
„Żywego Różańca", przez świadome oddanie się Maryi pod opiekę, przez
wstąpienie do zakonu poświęconego Jej czci, przez całkowite oddanie Jej
siebie na własność.
Oddanie siebie Maryi na
własność jest najwyższą formą związania swojego życia z Nią, a także
najwyższym aktem czci wobec Niej. Zakłada ono bezgraniczne zaufanie w
stosunku do Maryi, pewność, że Ona nigdy nie zawiedzie. Ma to być
zaufanie po pierwsze mocne - mocniejsze od naszych niewierności: Matce
trzeba ufać, a nie wstydzić się przed Ni ą; po drugie twórcze -
polegające na przeświadczeniu, że Maryja pomoże nam stopniowo posiąść
nasze dusze i uczynić wiele dobrego na świecie, a po trzecie całkowite
lub całościowe - Matka chce dobrze dla dziec¬ka pod każdym względem,
również wtedy, gdy czyni to wbrew jego zachciankom.
Oddanie zakłada także
miłość. Nie można oddać się komuś, kogo się nie kocha, gdyż oddanie się
bez miłości nie ma sensu. To miłość do Matki Bożej, pragnienie
pomnożenia Jej chwały i radości oraz miłość do bliźnich jest podstawą
oddania się Matce Bożej. Oddanie siebie Maryi na własność nie może
jednak polegać jedynie na słowach czy uczuciach, chociażby bardzo
wzniosłych. Aby było dojrzałe i owocne, musi być świadome-należy
wiedzieć, co ono oznacza, a także dlaczego się je podejmuje. Musi także
rzutować na całe życie i postępowanie.
Rozważania ks. Mariana
Piątkowskiego zawarte w „ABC osobistego oddania się Maryi" nawiązują w
znacznej mierze do św. Ludwika de Monfort, którego dewizą życia były
słowa: „wszystko dla Jezusa przez Marię". Według św. Ludwika owoce
oddania się Maryi są następujące:
1. przynosi ono Bogu
największą chwałę. Dzieje się tak dlatego, że sami często zapominamy
kierować wszystko ku chwale Bożej, natomiast Maryja może nasze myśli,
słowa, czyny, cierpienia i cały czas oczyścić z egoizmu i szukania
siebie. Może na¬sze intencje tak zmienić i ukierunkować, aby
uczestniczyły w bezmiernej chwale oddawanej Bogu przez Nią samą.
2. jest największym
dobrem bliźnich. Człowiek oddany Maryi staje się w Jej rękach narzędziem
miłości Boga ku ludziom. Maryja uwrażliwia na potrzeby innych,
szczególnie będących najdalej od Boga. Uczy delikatności w odnoszeniu
się do bliźnich, naprawiania nawet drobnych przykrości. Strzeże od
grzechów przeciw miłości bliźniego.
3. jest największą
osobistą korzyścią, ponieważ daje człowiekowi udział w Jej życiu. Jako
Jej własność człowiek staje się współwłaścicielem wszystkich Jej dóbr,
uczestniczy w Jej wierze, ufności i miłości. Sam nie potrafi kochać tak
jak kocha Ona. Przez osobiste oddanie jakby „podłącza się" pod Jej
miłość. Oddając się Maryi wkracza na być może trudniejszą, ale szybszą,
poprzez stawiane wymagania, drogę do świętości. Maryja pomaga w
zjednoczeniu z Jej Synem wszystkim tym, którzy się oddają do Jej
dyspozycji. Stan pełnej zależności od Maryi prowadzi do postępów w
miłości, rozwija miłość oddanego Jej człowieka. Daje także wielkie
poczucie bezpieczeństwa, pomaga przezwyciężać lęki, skrupuły i urazy.
Wzmacnia odwagę w obliczu cierpień lub nieszczęść. Podejmowanie decyzji
staje się wtedy łatwiejsze - człowiek wie, że nawet błędy i pomyłki
Maryja może naprawić i przemienić w dobro. Pełne treści stają się wtedy
słowa apostoła mówiące o tym, że miłującym Boga wszystko sprzyja ku
dobremu. Ta sytuacja jest źródłem pokoju i radości serca.
Praktyka osobistego oddania się Maryi
Istotą bycia Pomocnikiem
Matki Kościoła jest osobiste oddanie się Matce Kościoła oraz trwanie w
Nim. Początek życia na drodze oddania się Matce Bożej stanowi pierwszy
świadomy akt oddania. Może złożyć go ten, kto rozumie, czym jest oddanie
i rzeczywiście pragnie nim żyć na co dzień. Wymagane jest bardzo
staranne przygotowanie się do tego i uzyskanie zgody swojego
spowiednika. Oddać się może każdy, nawet człowiek bardzo grzeszny, który
w swoim sercu jest gotowy uczynić wszystko, aby wyzbyć się grzechów. W
okresie przygotowania do oddania się Matce Bożej należy z jednej strony
starać się poznać siebie, a z drugiej przede wszystkim poznawać Maryję i
pogłębiać swoją więź z Nią przez modlitwę oraz naśladowanie Jej postawy
wo-bec Boga i bliźnich.
Zaleca się, by samo
oddanie dokonać w znaczniejsze święto maryjne i to podczas Mszy św.. Nie
są to warunki konieczne. Można uczynić to w dowolny dzień, również poza
Eucharystią. Istnieją różne formuły aktu oddania. Nie ma przeszkód, aby
ułożyć własny tekst. Sugeruje się przepisanie takiej formuły,
podpisanie, umieszczenie daty, przechowywanie ku pamięci i do corocznego
uroczystego powtarzania. W ruchu Pomocników Matki Kościoła korzysta się
najczęściej z następującego aktu oddania, autorstwa ks. biskupa
Antoniego Pawłowskiego, który Ojciec Święty Paweł VI obdarzył odpustami:
„Matko Boża, Niepokalana
Maryjo, Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace,
radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam. Ochotnym
sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości. Pozostawiam Ci zupełną
swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi
świętemu, którego jesteś Matką. Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez
Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłam i niczego nie dokonam, Ty
zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna i zawsze zwyciężasz. Spraw
więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna
były rzeczywistym Królestwem Twego Syna i Twoim. Amen".
Według „ABC osobistego
oddania się Maryi" Akt oddania należy często powtarzać. Zaleca się go
odmawiać codziennie rano i wieczorem, a także w ciągu dnia w formie
krótkiego aktu strzelistego. Trzeba nim żyć, a więc ciągle należy na
nowo, po kolei, oddawać Maryi wszystko, co tak naprawdę nie jest jeszcze
Jej, ale tylko nasze. Akt oddania to zadanie, do którego dorasta się
przez całe życie, a zatem stale ów akt oddania należy pogłębiać.
Oddanie rozumu pogłębia
się przez oddawanie Maryi swoich myśli, sądów, rozwoju intelektualnego, a
także przez wewnętrzną zgodę na to, że pozna się tylko tyle, ile Bóg
zechce, czy nawet, jeśli to będzie potrzebne, zupełnie straci się
zdolność posługiwania rozumem. Pogłębianie oddania woli dokonuje się
przez ponawianie przyzwolenia, aby Maryja miała dostęp do woli oraz
mogła zawsze zachęcić i przekonać do tego, czego pragnie Jej Syn.
Oddanie ciała pogłębia
się przez zgodę na swój wygląd zewnętrzny (także na to, że nie będzie
się on podobał komuś innemu) oraz oddawanie zdrowia, choroby i swojej
śmierci, ze szczególnym przyzwoleniem na wszystkie cierpienia podczas
umierania.
Pogłębianie oddania
swoich uczuć pozwala na wyzwolenie się z lęków i obaw, pomaga w ich
przezwyciężaniu; dokonuje się przez ich uświadomienie oraz ciągłe na
nowo oddawanie Maryi.
Życie na drodze oddania
Matce Bożej polega na całkowitym uzależnieniu się od Niej. Po pierwszym
akcie oddania powinien następować kolejny, a potem następny, aby
faktycznie, a nie tylko poprzez ustną deklarację, liczyć się we
wszystkim z Nią i wolą Jej Syna. Oddanie dokonuje się nie tylko za
pośrednictwem słów, ale przede wszystkim poprzez rzeczywiste i świadome
trwanie w niewoli Maryi. Po dokonaniu aktu oddania Ona ma przecież pełne
prawo do swojej własności, ponawianie natomiast jest potrzebne, gdyż
człowiek zawsze zachowuje wolną wolę, więc w praktyce może postępować
inaczej niż zadeklarował słowami.
Każdy może oddać się
Maryi wprost i bezpośrednio, ponieważ sam odpowiada za siebie, za własne
słowa oraz czyny. Z natury człowiek należy do siebie, można powiedzieć,
że jest swoją własnością, zatem może też sobą dysponować. W praktyce
świadome oddawanie siebie winno mieć miejsce szczególnie wtedy, kiedy
należy coś wykonać. Pierwszym etapem jest wyrzeczenie się siebie, tzn.
świadome potwierdzenie swojej zgody na to, aby Matka Boża dokonała tego,
czego pragnie, nawet wbrew naszym pragnieniom czy kalkulacjom.
Następnie powinno się oddać Matce Bożej rozum, myślenie oraz wolę, aby
chciała czynić to, co jest wolą Bożą - aby nasza wola była do tego
zdolną. Oddanie serca ma być pomocą w podjęciu tych zadań i obowiązków, w
stosunku do których żywi się niechęć czy brak entuzjazmu. Oddanie ciała
to z kolei zgoda na to, aby Maryja posłużyła się nim do zmobilizowania
innych do czynienia dobra.
Zawierzenie siebie
powinno stać się naturalnym, choć czynionym świadomie odruchem. Ma ono
sens wtedy, kiedy człowiek wykonuje coś, co dla niego jest trudne, ale i
wtedy, gdy spełnia zwykłe czynności, do których przyzwyczaił się.
Pomocnicy oddają więc swoje uszy, ręce, oczy, zdolności lub ich brak,
motywy działania, intencje. Oddawanie z godziny na godzinę konieczne
jest nawet, a może szczególnie wtedy, gdy wydaje się, że nie przynosi
ono żadnych lub wręcz złe skutki. Takie postępowanie prowadzi do
świadomego kontaktu z Bogiem, umożliwia Maryi posługiwanie się
człowiekiem dla dobra innych.
Pomocnik powinien także
powierzać Matce Bożej bliźnich. Oddawanie ich Matce Bożej to jego prawo,
a w niektórych sytuacjach obowiązek. Opiera się ono po pierwsze na
podstawie miłości Boga, aby w ten sposób w rękach Maryi nauczyli się
bardziej Go kochać; po drugie na przykazaniu miłości bliźniego-oddanie
bliźniego Matce Bożej jest dla niego największym dobrem, bo Ona
najbardziej kocha i troszczy się o zbawienie swoich dzieci; po trzecie -
z tytułu przynależności do Chrystusa, gdyż przez sakrament chrztu św.
Pomocnik należy do Niego i ma prawo oczekiwać, by każdy kochał Chrystusa
i unikał świadomie zła - oddanie bliźniego Maryi ma mu w tym pomóc; po
czwarte ze względu na przynależność do Mistycznego Ciała Chrystusa, a co
za tym idzie, na współodpowiedzialność za innych; Pomocnik ma kochać
Mistyczne Ciało i pragnąć Jego zdrowia i rozwoju; po piąte na podstawie
dobrze pojętej miłości samego siebie - Pomocnik ma prawo (wynika ono z
Bożego przykazania miłości), aby go inni kochali, dlatego oddaje ich
Matce Bożej.
Oddanie bliźniego na
własność Chrystusowi potwierdza obiektywne prawa Stwórcy i Odkupiciela
wobec człowieka- czy człowiek o tym wie, czy nie wie. Dla Ojca
Przedwiecznego jesteśmy przecież własnością Jego Syna, który nas
odkupił. Takie oddanie stanowi jednocześnie prośbę, aby te prawa były
przez człowieka poznane, uznane i wypełnione. Oddanie bliźniego nie
nakłada na niego żadnego nowego obowiązku, ale jest rodzajem modlitwy
wstawienniczej oraz pomocą dla M aryi, aby mogła wyprosić dla niego
więcej łask. Oddać można każdego z bliźnich, nawet wbrew jego woli.
Oddanie kogoś Bogu przez oddanie go Maryi stanowi dla niego tak wielkie
dobro, że nie ma on prawa się nie zgadzać, a nawet gdyby taka sytuacja
zaistniała, dana osoba może nie być świadoma naszego zawierzenia jej
Maryi. Jeśli więc sytuacja wymaga zachowania dyskrecji, nie pociąga to w
żaden sposób odpowiedzialności moralnej osoby powierzającej kogoś Matce
Bożej, bowiem decyzję taką motywuje chęć dobra drugiego człowieka.
Oddanie bliźniego pociąga za sobą rezygnację ze swoich praw w stosunku
do niego na rzecz Matki Bożej. Gdyby pojawiły się jakiekolwiek kłopoty
czy trudności, nie ma moralnego prawa do narzekania - ten człowiek jest
już własnością Maryi.
W „ABC osobistego
oddania się Maryi" wyróżnia się trzy stopnie oddania bliźniego Matce
Bożej: oddanie go Maryi aktem wewnętrznym, ofiarowanie za niego jakiejś
wartości, np. cierpienia oraz oddanie za niego samego siebie z
gotowością poświęcenia życia. Zdecydowanie najwyższym stopniem jest ten
ostatni, gdyż „nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje
oddaje za przyjaciół
swoich" (J 15, 13). To doskonałe naśladowanie Jezusa Chrystusa. Przy
takiej wewnętrznej gotowości do by¬cia dyspozycyjnym wobec Maryi i
pełnieniu z Nią woli Bożej człowiek osiąga swój szczyt.
Powierzenie Maryi
bliźnich aktem wewnętrznym powinno stać się porywem serca. Oddawać
należy wszystkich ludzi: krewnych, przełożonych, tych, z którymi chcemy
rozmawiać, napotykanych przechodniów, współpodróżnych w autobusie czy
przedziale kolejowym, współpracowników w szkole, na uczelni bądź w
zakładzie pracy, urzędników, z którymi załatwia się różne sprawy, tych, o
których czyta się w gazetach, tych, których słyszymy w radio i oglądamy
w telewizji, ludzi bliskich, których się bardzo kocha, ale i
nielubianych, złośliwych, nienawidzących, wierzących i niewierzących.
Powierzanie bliźnich,
spraw i rzeczy Matce Bożej to również forma modlitwy wstawienniczej w
przeróżnych intencjach. Należy Maryi oddawać wszystkie rzeczy i sprawy, a
zwłaszcza takie, jak miejsce nauki czy pracy, różne instytucje,
świątynie i miejsca czci Bożej, urzędy, organizacje, konferencje
międzynarodowe, narady polityczne, plany ekonomiczne, kłopoty i radości
poszczególnych ludzi, poszkodowanych w katastrofach i ich rodziny, plany
i zamierzenia na przyszłość, to, co minęło, dobre i złe, wszelkie
modlitwy i korzystanie z sakramentów, aby przez wszystko spełniało się
to, czego Bóg oczekuje.
Konsekwencje i skutki życia człowieka oddanego Maryi
Według „ABC osobistego
oddania się Maryi" Pomocnicy Matki Kościoła oddając się Matce Bożej
szukają woli Bożej pytając się o nią Maryi. Jest to konsekwencją ich
oddania się Matce Bożej oraz troską o to, aby nie uczynić nic wbrew
Bogu. Pytanie się o wszystko Matki Bożej daje także dodatkową korzyść,
tzn. człowiek nie szuka
woli Bożej sam, ale z Maryją, której przecież najbardziej zależy na
wypełnieniu woli Jej Syna (por. J 2, 5).
Bóg przygotował dla
człowieka na każdą chwilę coś najlepszego, sprzyjającego czynieniu
dobra. Nie oznacza to, że owo zadanie zawsze jest łatwe. Może to być
praca, modlitwa, ale także wypoczynek, rozrywka lub inne zajęcie. Nie
zawsze to, co komuś wydaje się najlepsze, jest dla niego wolą Bożą.
Trzeba umieć odnajdywać wolę Bożą, by ją później wypełniać. Na
przestrzeni wieków wypracowano różne sposoby odczytywania woli Bożej:
czytanie Ewangelii; pytanie siebie, co Pan Jezus by uczynił w danej
sytuacji (lub Matka Boża); zastanawianie się, co byłoby Bogu najmilsze;
przemyślenie, czy planowany czyn nie jest sprzeczny z wolą Bożą.
Rozpoznawanie i właściwe
odczytywanie woli Boga z pomocą Matki Bożej powinno odbywać się
szczególnie wtedy, kiedy nie bardzo wiadomo, co wybrać. W sytuacjach z
pozoru jasnych także warto zapytać się o Jej pozwolenie. Stałe proszenie
Matki Bożej o światło, o radę, o zgodę stanowi prostą konsekwencję
oddania się Jej na własność. Chroni przed bezmyślnym, przeżywanym „na
własny rachunek" spędzaniem czasu, jest znakiem duchowej dojrzałości,
szczególną formą modlitwy.
Maryja na wiele sposobów
pokazuje wolę Bożą. Temu, kto szczerze pyta, może odpowiedzieć przez
przykazania-polecenia Jezusa Chrystusa zawarte w Ewangelii i nauce
Kościoła bądź przypomnienie danego obowiązku, a także przez rady
rodziców i przełożonych, prośby bliźnich, okoliczności, dobre
natchnienia, a także milczenie. Pomocnik musi być czujny, ponieważ
odpowiedź Matki Bożej może przyjść bardzo subtelnie, a nawet drogą
zupełnie nieoczekiwaną. Przy wewnętrznych natchnieniach powinien
zachować szczególną ostrożność i zestawić je z wolą Bożą zawartą w
przykazaniach, Ewangelii oraz nauce Kościoła.
Kiedy odpowiedź Maryi
jest dla Pomocnika zrozumiała, powinien on wrócić do aktu oddania -
oddać siebie oraz wykonanie poznanej woli Bożej i zacząć działać. Nie
powinien działać bez oddania wszystkiego Maryi, oddanie jest przecież
najważniejsze. Nawet z ludzkich błędów Maryja potrafi wyprowadzić dobro.
Może jednak być i tak, że odpowiedzią Matki Bożej jest milczenie.
Pomocnik powinien wtedy odczekać trochę czasu, a kiedy rzeczywiście
żadna inna odpowiedź nie nadejdzie, to wówczas należy uznać to za znak,
iż Maryja pragnie, aby posłużyć się rozumem danym przecież człowiekowi
przez Boga. Trzeba wtedy poprosić o światło i samemu wybrać. Należy
zestawić argumenty „za i przeciw". Po podjęciu decyzji oddać ją Matce
Bożej z zaznaczeniem, aby ją zmieniła, jeśli nie jest zgodna z wolą
Bożą. Takie zastrzeżenie jest niezbędne, ponieważ człowiek własne
pomysły bądź podszepty szatana może nawet nieświadomie podpi¬sywać wolą
Bożą. Kiedy jednak człowiek daje Maryi zgodę na pokrzyżowanie podjętych
zobowiązań, może być spokojny, że nawet zła decyzja podjęta w dobrej
wierze zostanie przez Nią na¬prawiona. Ona wtedy naprawi następstwa
ewentualnego złego wyboru.
Wyróżnia się trzy
stopnie, na których znajdują się ludzie żyjący oddaniem Maryi, a zatem
również Pomocnicy Matki Kościoła. Zależy to od stanu ich życia
duchowo-moralnego.
Pierwszy stopień jest
dla tych, którzy walczą z grzechami śmiertelnymi. Mogą oni oddać się
Matce Bożej, ale tylko wtedy, kiedy rzeczywiście mocno pragną wyzwolić
się z grzechów i żyć stale w łasce uświęcającej. Muszą przez swoje
oddanie Maryi wy¬razić zgodę na wszystko, co będzie potrzebne, by nie
grzeszyć ciężko. Muszą wewnętrznie zaaprobować sytuację, w której Maryja
zmieni wszystko, co będzie konieczne, aby zerwanie z grzechem stało się
faktem. Mogą to uczynić w następujących słowach: „Matko Boża, pozwalam
Ci czynić ze mną wszystko, byle-bym nie popełnił grzechu śmiertelnego.
Możesz mi zupełnie poprzestawiać życie, pozabierać wszystko, co mnie do
grzechu ciągnie, bylebym już więcej nie zgrzeszył ciężko".
Takie oddanie pozwoli
pomnożyć pragnienie życia w łasce uświęcającej i unikania grzechów. Da
motywację i siłę do szybkiego korzystania ze spowiedzi św. w razie
upadku oraz radość z odzyskania daru łaski uświęcającej. Na tym stopniu
powinno się przyjmować Komunię św. przynajmniej w pierwsze piątki i
pierwsze soboty miesiąca oraz w święta maryjne. Oddaniem zobowiązuje się
do odprawiania codziennego Apelu Jasnogórskiego połączonego z
dziesiątką różańca.
Stopień drugi obejmuje
tych, którzy walczą z grzechami powszednimi. Na tym etapie życia
duchowego proponuje się następujący akt oddania: „Matko Boża, pozwalam
Ci czynić ze mną wszystko, bylebym nie popełniał grzechów powszednich.
Weź mój rozum i wszystko w nim pozmieniaj, żebym zaczął uważać za dobre
to, co Ty za dobre uważasz i brzydził się tym, czym Ty się brzydzisz.
Weź moją wolę, żebym zawsze chciał tego, czego Ty chcesz, a nie chciał
tego, czego Ty nie chcesz, zabierz moje serce, abym lubił to, co Ty
lubisz, a nie lubił tego, czego Ty nie lubisz". Na tym stopniu powinno
się przyjmować Komunię św. przynajmniej raz na tydzień i czytać
Ewangelię, aby otrzymać wiele światła i chęci czynienia dobra.
Trzeci stopień jest dla
tych, którzy z zasady już nie popełniają świadomych grzechów
powszednich. Zaleca się wtedy oddanie się Maryi w tych lub podobnych
słowach: „Matko, pozwalam Ci czynić ze mną wszystko, bylebym niczego
Tobie i Jezusowi nie odmówił, bylebym Jezusa i Ciebie kochał, tak
cierpienie jakie do tego jest potrzebne i jakie się Jezusowi spodoba na
mnie zesłać". Takie oddanie przynosi większą umiejętność kierowania się
natchnieniami Ducha Świętego. Pozwala żyć jakby pod okiem Matki Bożej i w
poczuciu Jej obecno ści. Zaleca się na tym stopniu w miarę możliwości
codzienną Komunię św. Potrzebą serca staje się rozszerzanie czci Matki
Najświętszej oraz zachęcanie innych do życia w oddaniu Maryi.
Pogłębianie w sobie
życia na drodze oddania Matce Bożej jest możliwe wtedy, kiedy człowiek
żyje stale w łasce uświęcającej i najwyżej sporadycznie popełnia
świadomy grzech powszedni. Wyróżnia się trzy etapy życia oddanego Maryi.
Pierwszy z nich zakłada bezgraniczne zaufanie do Maryi, proszenie Maryi
o wszystko (nawet do tego stopnia, że przez pewien czas modlenie się
tylko do Niej, a do Boga i Chrystusa za Jej pośrednictwem lub z Nią),
mówienie do Maryi (kierowanie do Niej spontanicznie nie tylko próśb, ale
także pochwał, podziękowań, dzielenie się z Nią swoimi uczuciami,
przeżyciami - myślenie nie samemu, ale z Nią). Etap drugi polega na tym,
że człowiek prosi, aby Maryja wzięła go na własność (ufne proszenie o
przyjęcie oddania - to Maryja wyświadcza łaskę człowiekowi, którego
oddanie przyjmuje, a nie odwrotnie), odnoszeniu się do Niej jak małe
dziecko (stawaniu się coraz bardziej zależnym, mniej samodzielnym) oraz
pytaniu o wszystko i proszeniu o pozwolenie wykonania zamiarów i decyzji
(nawet drobnych). Etap trzeci ma miejsce wtedy, kiedy człowiek „chodzi"
w obecności Jezusa Chrystusa i Matki Bożej (pytanie się Maryi zostaje
wtedy zastąpione prostym duchowym spojrzeniem dającym od razu poznanie
Jej woli) oraz przyjmuje natchnienia od Jezusa Chrystusa i Maryi (jest
to już najwyższy stopień życia wewnętrznego, tzn. życie według darów
Ducha Świętego).
Szczytem oddania się
Matce Bożej jest zjednoczenie z Nią, aby w ten sposób zjednoczyć się z
Jej Synem. Zaleca się Pomocnikom Matki Kościoła posiadanie w mieszkaniu
wizerunku Matki Bożej. Łatwiej wtedy wyobrazić sobie, że nie jest to
figura czy obraz, ale Ona sama. Należy zwracać się do Niej jak do
obecnej, zachowywać się tak, jakby Ona rzeczywiście była, prosić przed
wyjściem z mieszkania o Jej błogosławieństwo, wyobrażać sobie, że
wszędzie idzie razem z nami, zawsze zapraszać Ją ze sobą, uczyć się
czynić wszystko w Maryi przez wyobrażanie sobie, że jest się w Jej
najczystszym Sercu tak jak w świątyni. Przez takie nastawienie można
łatwiej, bardziej naturalnie uniknąć wszystkiego, czego w Maryi być nie
może: niepokoju, zdenerwowania,hałaśliwości, złości, egoizmu. Można
także łatwiej wchłaniać w siebie cnoty i dary Matki Bożej, takie jak
pokora, czystość, posłuszeństwo, wiara, ufność, miłość. Warto często
rozważać życie Maryi, ale nie tylko powierzchownie, lecz zastanawiając
się głębiej wyobrażać sobie, co Maryja, wtedy myślała, jakie miała
pragnienia, uczucia, obawy - takie rozważania pomogą wniknąć w Jej
wnętrze i uczyć się od Niej właściwego przeżywania wszystkich życiowych
sytuacji.
Kręgi apostolskiej działalności PMK
Krąg pierwszy
apostolskiej działalności Pomocników Matki Kościoła stanowią wierni,
którzy odpowiedzieli na specjalne wezwania Episkopatu i swoich
duszpasterzy kierowane do nich w imię Maryi, poprzez podejmowanie
modlitwy, umartwień, dobrych uczynków czy innych form działania w
konkretnie proponowanych intencjach. Jest to krąg najliczniejszy. Do
niego wezwano cały Naród, który został oddany Maryi w macierzyńską
niewolę miłości za wolność Kościoła. Jak stwierdzono w materiałach
dotyczących Pomocników Matki Kościoła, o publikowanych w Rzymie w 1974
roku, przez ten Akt Polska stała się świadomym Pomocnikiem Kościoła
Powszechnego w dłoniach Maryi Matki Kościoła. Akt Milenijny dzieła
Pomocników Matki Kościoła wymienia dwa zasadnicze elementy: oddanie się
Maryi oraz pragnienie niesienia pomocy Kościołowi. Dany człowiek nie
musi nawet uświadamiać sobie, że jest Pomocnikiem Maryi, jeśli chociaż
dorywczo, jednorazowo spieszy z pomocą, jest on prawdziwym Pomocnikiem
należącym do pierwszego kręgu. Pracą Pomocników w tym najszerszym
wymiarze kieruje Episkopat przez listy pasterskie, zarządzenia,
instrukcje. Pomoc polega na podejmowaniu i realizowaniu wskazań
Episkopatu związanych z dziełem Pomocników Matki Kościoła, ze Społeczną
Krucjatą Miłości oraz z najpilniejszymi potrzebami Kościoła w Ojczyźnie.
Przykładów realizacji tych założeń można podać wiele: „czuwania
soborowe" na Jasnej Górze i w parafiach, modlitwa Narodu o uratowanie
wiary młodego pokolenia w 1973 roku, liczny udział w pielgrzymkach,
czuwaniach i modlitwach. Zalicza się tu każde działanie na rzecz parafii
czy wspólnoty ogólnokościelnej w dziedzinie kultu Bożego, szerzenia
wiary i kultury katolickiej, pracy charytatywnej, ponieważ na tym etapie
stanowią konkretną realizację pomocy Maryi Matce Kościoła. Ważną pomocą
w zaangażowaniu się w niesienie pomocy jest ciągłe uświadamianie sobie
konsekwencji Milenijnego Aktu Oddania, a także pamięć o konkretnych
zobowiązaniach parafii zawartych w Księgach Świętego Niewolnictwa,
złożonych w parafiach i na Jasnej Górze w roku 1965.
Krąg drugi apostolskiej
działalności Pomocników Matki Kościoła stanowią tzw. Pomocnicy
indywidualni. Należą do niego wierni, którzy oddają się osobiście Matce
Bożej za Kościół oraz pomagają indywidualnie. Warunkiem włączenia się w
ten krąg jest pogłębienie wszystkich trzech znamion dzieła Pomocników
Matki Kościoła, tzn. pomocniczości, kościelności i maryjności oraz stałe
działanie. Polega to przede wszystkim na składaniu w dłonie Maryi
modlitw, cierpień, trudów, czynów miłości, umartwień dla zbawienia
innych, podejmowaniu różnych konkretnych zadań, takich jak poradnictwo
rodzinne, wychowawcze, lekarskie, itp. To także pomoc w katechizacji
przedmałżeńskiej, wspomaganie katechizacji zwyczajnej oraz
indywidualnej, aktywny udział w liturgii (lektor, komentator, członek
zespołu muzycznego). Do owego działania zaliczyć trzeba również opiekę
nad chorymi, utrzymywanie kontaktów z misjonarzami, budzenie
zainteresowania sprawami Kościoła w swoim środowisku, zachęcanie do
modlitwy i życia sakramentalnego poprzez osobisty przykład, troskę o
świątynię, opiekę nad dziećmi zaniedbanymi i trudnymi, pomoc rodzinom
wielodzietnym, aktywne włączanie się w duszpasterstwo dobroczynności
oraz wygłaszanie specjalistycznych prelekcji.
Szczególne pogłębienie
maryjności w tym kręgu stanowi osobiste oddanie się Matce Bożej na Jej
całkowitą własność. Zakłada ono odpowiednie przygotowanie oraz życie tą
duchowością na co dzień. Idea maryjnego pomagania jest wtedy czymś
naczelnym w życiu, a jednocześnie staje się dla danego Pomocnika drogą
do Boga. Wymaga się od osób będących w drugim kręgu Pomocników wyraźnego
oddania się Matce Bożej i poprzez spe-cjalną deklarację włączenia w
dzieło Pomocników Matki Kościoła. Możliwe jest uczynienie tego albo
wobec duszpasterza, albo zupełnie prywatnie wprost wobec Matki Bożej.
Formacja Pomocników w
tym kręgu przebiega indywidualnie i zbiorowo. Droga indywidualnej
formacji wiedzie poprzez przygotowanie do aktu oddania Matce Bożej,
konfesjonał, kierownictwo duchowe w życiu na drodze oddania się Matce
Bożej. Zbiorowa formacja dokonuje się przez kazania poświęcone idei
Pomocników Matki Kościoła wygłaszane w niektóre niedziele, w
uroczystości i święta maryjne, podczas nabożeństw majowych i
październikowych. Jest możliwa podczas nabożeństw maryjnych, szczególnie
nabożeństw Sobót Królowej Polski i nowenny do Matki Bożej Nieustającej
Pomocy, a także dzięki duszpasterstwem stanowym oraz zawodowym,
katechizacji, nabożeństwom pierwszych sobót miesiąca, materiałom i
pomocom duszpasterskim, rekolekcjom i misjom parafialnym, spotkaniom na
Jasnej Górze czy w innych sanktuariach maryjnych.
Indywidualni, często
anonimowi Pomocnicy mogą mieć wielki wpływ na poziom życia duchowego w
danej wspólnocie Kościoła. Ich pomoc ma wymiary przede wszystkim czysto
duchowe, ale przecież od modlitwy oraz ofiary najbardziej zależą owoce
pracy duszpasterskiej. Sobór Watykański II przypomniał, że „przez kult
publiczny i modlitwę, pokutę i dobrowolne podejmowanie trudów oraz
utrapień" (DA 16) można przyczyniać się do zbawienia wszystkich.
Wskazania dotyczące
apostolstwa indywidualnego Pomocnicy czerpią z nauczania Soboru
Watykańskiego II. W Dekrecie o apostolstwie świeckich wskazał, że
„apostolstwo indywidualne, którego przeobfitym źródłem jest prawdziwe
życie chrześcijańskie (por. J 4, 14), stanowi początek jak też warunek
wszelkiego apostolstwa świeckich, również zrzeszonego, i nie można go
niczym zastąpić" (DA 16). Wyraża się według nauki Soboru poprzez
świadectwo życia chrześcijańskiego, słowo oraz szukanie „w świetle wiary
wyższych pobudek działania w życiu rodzinnym, zawodowym, kulturalnym i
społecznym" (DA 16). Szczególną potrzebę widać w krajach, w których
swobodne działanie Kościoła jest ograniczone, a także w tych, gdzie
katolików jest mało bądź żyją oni w rozproszeniu (por. DA 17).
Krąg trzeci apostolskiej
działalności Pomocników Matki Kościoła tworzą wierni oddani na własność
Matce Kościoła, podobnie jak w kręgu drugim, ale działający nie
indywidualnie, lecz w specjalnych grupach Pomocników bądź innych,
przenikniętych jednak tym samym duchem. Krąg trzeci, zdaniem ks. Mariana
Piątkowskiego, nie różni się od drugiego stopniem zaangażowania
wewnętrznego i zewnętrznego, gdyż w obu ideałem jest zaangażowane pełne.
Różnica polega na wyborze sposobu działania. Nie jest on indywidualny,
ale zespołowy. Zatem zewnętrzne formy działania różnią pracę kręgu
trzeciego od drugiego, a co za tym idzie, częsta anonimowość związana z
kręgiem drugim zostaje zastąpiona jawnością działania pod kierunkiem
duszpasterza lub wyznaczonego przez niego animatora.
Zespołowe działanie
Pomocników Matki Kościoła trzeciego kręgu realizuje się w dwóch
rodzajach grup. Pierwszy z nich obejmuje specjalne, nieformalne grupy
Pomocników, których członkowie dobierają się bądź gromadzeni są przez
duszpasterza na zasadzie wspólnoty zainteresowań, uzdolnień, wrażliwości
na określone potrzeby parafii, według wieku czy w inny sposób. Drugi
stanowią grupy już istniejące, które korzystają z idei Pomocników, aby w
ten sposób ożywić i rozbudzić w sobie postawę apostolską. Mogą to być
najróżniejsze grupy, takie jak ministranci, lektorzy, różnego rodzaju
bractwa, chóry kościelne, krucjaty, róże żywego różańca, trzecie zakony.
Nie chodzi o to, aby dzieło Pomocników Matki Kościoła wchłonęło te
grupy, ale je ożywiło i wzbogaciło o nowe treści, o wewnętrzną formację w
duchu apostolstwa, o odpowiedzialność za Kościół i prawdziwe
nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła. Grupy te winny
zachować swoją specyfikę (oczywiście także nazwę), a poznając i
pogłębiając duchowość Pomocników, zgodnie ze swoim charakterem, mają być
wrażliwsze na aktualne potrzeby Kościoła, mają wychodzić im naprzeciw.
Duchowość Pomocników powinna rozbudzić odpowiedzialność za Kościół i
zbawienie innych. Ma się ona konkretnie przejawiać w wypełnianiu zadań
właściwych dla danej grupy, zgodnych z jej charakterem. Konieczne jest
jednak zachowanie specyfiki działania Pomocników Matki Kościoła, tzn.
głębokiego zjednoczenia z Maryją, Matką Kościoła przez osobiste oddanie
się Jej, bycie narzędziem zbawienia ludzi, pomagającym Kościołowi
świętemu. Mogą zatem powstawać np. grupy „Ministrantów Pomocników Matki
Kościoła", czyli ministrantów uroczyście oddanych Matce Bożej i
włączających się w dzieło Pomocników.
Formacja Pomocników
kręgu trzeciego jest podobna do formacji Pomocników z kręgu drugiego,
ale niezbędne stają się już regularne spotkania formacyjne, organizowane
najlepiej co tydzień, a najrzadziej co miesiąc. Powinny one odbywać się
w małych grupach, mieć charakter religijny, modlitewny, włączając w to
„dzielenie się Ewangelią" lub „ewangeliczną rewizją życia". Podczas
spotkań, przeżywanych świadomie z Maryją i połączonych z Aktem oddania,
należy omówić wspólne zadania na najbliższy okres oraz zdać relację z
zadań wykonanych. Zaleca się także korzystanie ze specjalnie
organizowanych rekolekcji dla Pomocników Matki Kościoła.
Praca apostolska
Pomocników z kręgu trzeciego może dotyczyć między innymi opieki nad
chorymi, starcami, kalekami, ludźmi niezaradnymi, wyszukiwania tych
ludzi, pomocy misjonarzom, upowszechniania wiadomości o misjach, jak i
dopilnowywania uczestnictwa dzieci w katechizacji, niesienia pomocy
zaniedbującym się religijnie, przygotowywania pomocy katechetycznych.
Apostolstwo obejmuje również redagowanie gazetek ściennych w gablotach
parafialnych, szerzenie kultury katolickiej poprzez wieczornice poezji i
prozy religijnej, organizowanie konkursów piosenki religijnej.
Zadaniami apostolskimi mogą być: utrzymywanie porządku podczas
uroczystości kościelnych, dbanie o porządek wokół świątyń i na
cmentarzach, przeprowadzanie rekolekcji po domach dla obłożnie chorych
(z wykorzystaniem nagrań magnetofonowych). Zaopatrywanie parafian w
książki z biblioteki parafialnej, rotacyjne pełnienie funkcji
kościelnego, pomaganie przy budowie kościołów, tworzenie grup regularnie
modlących się nie tylko w swoich własnych sprawach, ale także w związku
z problemami parafii i całego Kościoła - to kolejne możliwości pracy
Pomocników.
Sobór Watykański II w
Dekrecie o apostolstwie świeckich, po refleksji nad apostolstwem
indywidualnym, stwierdził, iż wierni „powinni jednak pamiętać, że
człowiek z natury swojej jest istotą społeczną i że spodobało się Bogu
zjednoczyć wierzących w Chrystusa w jeden Lud Boży i zespolić w jedno
ciało. Apostolstwo więc zespołowe odpowiada doskonale zarówno ludzkim,
jak i chrześcijańskim wymogom wiernych" (DA 18). Sobór podkreślił, iż
apostolstwo zespołowe posiada ogromną wartość, ponieważ praca apostolska
w różnych ośrodkach wymaga często wspólnego działania. Zauważył, że
„stowarzyszenia założone dla celów apostolstwa zespołowego niosą pomoc
swym członkom i przysposabiają ich do apostolstwa, odpowiednio ustawiają
ich pracę apostolską i kierują nią tak, że o wiele więcej można się po
niej spodziewać owoców, niż gdyby każdy działał na własną rękę" (DA 18).
Działalność Pomocników kręgu trzeciego jest taką konkretną formą
zespołowego apostołowania, a więc wcielania w życie wskazań płynących z
soborowego nauczania.
Sposoby apostolskiego oddziaływania PMK
Modlitwa jako podstawowa forma pomagania
Biskupi polscy w liście z
dnia 10 lutego 1972 roku skierowanym do kapłanów tak określili osobiste
oddanie się Maryi: „Istota dzieła Pomocników Matki Kościoła
Chrystusowego polega na osobistym oddaniu się Maryi, aby z Nią i przez
Nią pomagać Kościołowi i ludziom. Jeśli ktoś pragnie być dobrym
Pomocnikiem Matki Kościoła, musi się jak najgłębiej związać z Maryją,
oddając Jej siebie do dyspozycji, poddając Jej swoją wolę, aby być
uległym narzędziem w Jej dłoniach. Stać się Pomocnikiem Maryi, to oddać
się Jej w niewolę, nie tylko z własnej pobożności, ale nadto z intencją
niesienia pomocy Kościołowi i braciom. Ma więc to wymiary apostolskie".
Wynika z tego, że życie w
osobistym oddaniu się Matce Bożej już samo w sobie, ale także dzięki
nadaniu mu wyraźnej intencji, jest formą pomagania o wewnętrznej,
modlitewnej mocy. Oddanie osobiste Matce Kościoła podjęte w Ruchu
stanowi zasadniczo realizację myśli św. Ludwika Grignion de Montfort.
Św. Ludwik wymagał, aby dać Matce Najświętszej do dyspozycji także dobra
wewnętrzne, takie jak łaski, zasługi, możliwość wyznaczania intencji za
drugich. W odróżnieniu od tego Pomocnicy Matki Kościoła tak bardzo
angażują się w konkretne pomaganie, że swojemu oddaniu nadają intencje:
ogólne, podane przez pasterzy Kościoła, a także indywidualne. Pomocnik
jest tym, który oddaje się za Kościół Chrystusowy, za Ojca św., za
zwycięstwo wiary i Kościoła w Polsce, za najbliższych, za wiarę męża lub
rodziców. Chce pomagać przez swoje oddanie Matce Kościoła, Kościołowi,
Ojczyźnie i każdemu człowiekowi. Samo oddawanie wszystkiego Matce
Kościoła jest niczym innym jak modlitwą wstawienniczą zanoszoną niemal
bezustannie przez Pomocników, modlitwą, która ma się stać rytmem życia,
oddechem duszy, potrzebą serca.
Pomocnicy Matki Kościoła
poza oddawaniem Maryi wszystkiego, co jest ich podstawową modlitwą,
spieszą z pomocą przede wszystkim przez różaniec, Apel Jasnogórski,
nabożeństwa „Sobót Królowej Polski", nadawanie konkretnych intencji
innym rodzajom modlitwy. Pamiętają oni, że aby skutecznie pomagać Maryi,
Kościołowi, Ojczyźnie i każdemu człowiekowi, trzeba być człowiekiem
modlitwy. Pierwszą reakcją PMK na każdą dostrzeżoną potrzebę powinna być
modlitwa, choćby bardzo krótka. Modlitwa nie jest stratą czasu, ale
jednym z najlepszych sposobów jego wykorzystania.
Szczególnie pomocny jest
różaniec. „Modlitwa różańcowa niezawodną pomocą dla Kościoła i braci" -
tak biskupi polscy zatytułowali swoje wezwanie do pomocy Kościołowi,
zawarte w liście pasterskim przed świętem patronalnym Pomocników Matki
Kościoła w 1974 roku. Różaniec nazwali „modlitwą potężną w oczach Bożych
i wypróbowaną przez wieki, a zarazem prostą i dostępną każdemu
człowiekowi". Wskazali, że o różaniec prosi Maryja w swoich
objawieniach, a także papież Paweł VI w adhortacji „Marialis cultus" z 2
lutego 1974 roku. Przypomnieli, że od tej modlitwy uzależnione jest
darowanie kary Bożej oraz nawrócenie wielu ludzi i narodów. Zaapelowali,
aby różaniec stał się swoistą liną ratunkową, którą w każdej chwili
można podać człowiekowi zagrożonemu niebezpieczeństwem utraty zbawienia.
List pasterski z 1974
roku nie jest odosobnioną wypowiedzią wskazującą na różaniec jako jedną z
podstawowych, obok Aktu oddania, modlitw Pomocników Matki Kościoła. Już
Ksiądz Prymas Wyszyński, inicjując dzieło Pomocników Matki Kościoła
zaznaczył, że przyszli Pomocnicy mają wypracować zwyczaj częstej
modlitwy maryjnej, zwłaszcza różańcowej, w intencji zwycięstwa Kościoła,
proszącej o żywą wiarę wszystkich Polaków i każdego dziecka Bożego.
Zarówno wśród obowiązków, i powinności Pomocników Matki Kościoła
wymienił modlitwę różańcową. Różaniec powinien być jednym ze znaków
rozpoznawczych Pomocników Matki Kościoła: mają go nosić stale przy
sobie.
Inną modlitwą Pomocników
Matki Kościoła jest Apel Jasnogórski. Zajmuje on ważne miejsce w życiu
Pomocnika Matki Kościoła. Przypomina decyzję oddania się do dyspozycji
Matce Kościoła. Już 26 sierpnia 1969 roku Kardynał Stefan Wyszyński
kilkakrotnie wskazał na Apel Jasnogórski jako na modlitwę Pomocników
Matki Kościoła. Uczynił to w liście inicjującym dzieło: „Dążcie na Jasną
Górę Zwycięstwa sercem i modlitwą; zwłaszcza w codziennym Apelu
Jasnogórskim, który powinien być połączony z wieczorną modlitwą
Pomocników", w przedstawionych powinnościach Pomocników stwierdzając
wprost, że Apel Jasnogórski o 21.00 ma być codzienną modlitwą Pomocnika
Maryi za Kościół i Ojczyznę oraz w obowiązkach Pomocników potwierdzając,
że Apel Jasnogórski będzie ich modlitwą w intencji Ojczyzny.
Pomocnicy Matki Kościoła
nie ograniczają się jedynie do modlitw maryjnych, ale angażują się we
wszystko, czym żyje Kościół. Maryja jest Tą, która towarzyszy
apostołowaniu i wypełnianiu woli Bożej, nadaje sens ich wszystkim
modlitwom. Ma prawo do intencji na mocy Aktu oddania, chociaż wiele
intencji modlitewnych, zgodnie z poleceniem St efana Kardynała
Wyszyńskiego, jest określanych jasno przez samych Pomocników. Korzystają
oni także z przebogatych zasobów modlitewnych Kościoła, w świadomy
sposób nadając im konkretne wymiary apostołowania. Do Pomocników Matki
Kościoła mogą należeć grupy o zu-pełnie innym charakterze, np.
ministranci, które przez przyjęcie formacji Pomocników związanej z
osobistym oddaniem się Maryi, włączają się w maryjną odpowiedzialność za
Kościół. Jest rzeczą oczywistą, że grupy te, zachowując swoją
specyfikę, praktykują takie formy modlitewnego pomagania, które już
wcześniej były im właściwe, dodając jednak wyraźny apostolski profil.
Wykorzystanie trudności i cierpień w apostołowaniu
Z cierpieniem własnym i
cudzym spotyka się każdy człowiek. Istnieje wiele rodzajów cierpienia,
przede wszystkim cierpi człowiek na duszy i na ciele. Wobec cierpienia
staje najczęściej zupełnie bezradny. Dzięki Jezusowi Chrystusowi
cierpienie może zostać przemienione w autentyczną wartość, złączone
bowiem z męką Jezusa Chrystusa staje się potężnym środkiem pomagania
innym.
Myśl tę wykorzystują
materiały formacyjne Pomocników Matki Kościoła. Zwrócono w nich uwagę,
że wobec cierpienia każdy chrześcijanin może przyjąć dwie postawy:
wszelkimi godziwymi środkami bronić przed nim siebie i innych (nawet
prosić o cud) albo nie bronić się (o ile cierpienie nie przeszkadza w
wypełnianiu obowiązków) i je ofiarować za innych (na wzór Chrystusa,
który też nie bronił się, ale przyjął mękę dla zbawienia świata). Jednak
cierpienie niezależne od człowieka (czyli to, z którego nie potrafi się
wyzwolić) można ofiarowywać Bogu za bliźnich lub w innych ważnych
intencjach.
Akceptacja cierpienia
jest znakiem wielkiego zaufania Bogu oraz wiary w Jego miłość. Jeśli
ktoś potrafi dołączyć podziękowania za dar cierpienia, dziękować często,
szczerze i długo, to taka postawa daje pokój serca oraz wzmacnia
świadomość pomagania Kościołowi. Od chwili oddania się Matce Kościoła
trzeba pamiętać o oddawaniu Jej wszystkich radości, trudów i cierpień w
intencji Kościoła oraz zbawienia bliźnich. Pomaganie innym
przez ofiarowanie cierpienia stanowi zresztą prostą konsekwencję oddania
się Maryi. Chodzi o oddawanie Matce Bożej cierpień i chorób, ale także
zwykłych, codziennych strapień i trudów. Można również podejmować
dobrowolne ograniczenia, które czasem kosztują niewiele, a mają zbawczą
wartość w oczach Bożych. Położone na szalę dobra mogą ją przeważyć jak
ewangeliczny wdowi grosz.
Komisja Maryjna
Episkopatu w publikowanych materiałach przytacza konkretny przykład
niesienia pomocy przez cierpienie. Ojciec św. Paweł VI zwrócił się do
jednego z biskupów polskich z prośbą, aby ktoś z Polski mógł ofiarować
za niego swoje cierpienia. Na wieść o tym kilkaset osób zgłosiło swoją
gotowość i ofiarowało cierpienia, niektórzy do końca życia, za Ojca
świętego. Gdy Papieżowi przekazano tę wiadomość jako dar chorych na
50-lecie Jego kapłaństwa, był tym ogromnie wzruszony.
Obok modlitwy właśnie
ofiara jest sposobem pomagania dostępnym wszystkim: dzieciom i dorosłym,
zdrowym i chorym. Jest ona sposobem bardzo zwyczajnym, a jednocześnie
najskuteczniejszym, zwłaszcza, jeśli łączy się z całkowitym oddaniem
wszystkiego Maryi za Kościół. Czasem większą pomocą może być czyjaś
modlitwa, cierpliwe znoszenie przeciwności i trudów codziennego życia w
intencji Kościoła, niż zewnętrzna aktywność, nie zawsze mająca pokrycie w
głębokim życiu chrześcijańskim. Dzięki takiemu pomaganiu nie ma w
Kościele ludzi nie-przydatnych, każdy może spieszyć ze skuteczną pomocą.
Pomoc słowem
Słowo, będąc jednym z
głównych sposobów apostołowania, jest także jednym ze środków pomagania
bliźnim zaangażowanym w Ruch Pomocników Matki Kościoła. Program
pomagania słowem Pomocnicy czerpią z pierwszych czterech katechizmowych
uczynków miłosiernych co do duszy. Należy zatem „grzeszących upominać",
czyli nie pochwalać grzechu, napiętnować i potępiać zło, ale nie
grzesznika, zwracać uwagę, że coś jest złe lub będzie złe, napominać w
odpowiednim momencie, pokornie i z wielką miłością. „Nieumiejętnych
pouczać", czyli trzeba podpowiadać innym w sprawach zwykłych,
doczesnych, dzieląc się swoim doświadczeniem, prostować błędne poglądy w
odniesieniu do prawd wiary czy zasad moralnych, pokornie i z miłością
dzielić się swoimi umiejętnościami i wiedzą. Z kolei przeżywającym
zniechęcenie, zwątpień ie czy załamanie, czyli „wątpiącym", należy
„dobrze radzić", podpowiadać sposób wyjścia z trudności bądź stawienia
im czoła, pomagać w podejmowaniu różnych decyzji, w doborze środków
potrzebnych do wykonania powziętych decyzji, zawsze pomagać zgodnie z
wolą Bożą. Słowa „strapionych pocieszać" nakazują mieć serdeczny
uśmiech, znak aprobaty dla bliźniego. Do ludzi przygnębionych kierować
słowa otuchy, nadziei, ukazywać większe perspektywy związane z wiarą i
obietnicami Chrystusa, być dla innych „telefonem zaufania" w codziennych
spotkaniach i rozmowach. Wystarczy nieraz dobre słowo, aby drugiemu
człowiekowi przynieść ulgę, a może nawet uratować od tragedii. Chodzi
nie tylko o bezpośrednie apostołowanie słowem w sprawach dotyczących
Boga i ludzkiego zbawienia, ale również o zwyczajne ludzkie pomaganie w
codziennych troskach i kłopotach. Chodzi o słowa pełne miłości i
akceptacji, wskazywane przez Społeczną Krucjatę Miłości będącą życiowym
programem Pomocników Matki Kościoła. Według niej Pomocnik to ten, który
mówi zawsze życzliwie o drugich, nie mówi źle o bliźnich, naprawia
krzywdy wyrządzone słowem, nie powoduje rozdźwięku między ludźmi,
jednoczy sercem i słowem, rozmawia z każdym językiem miłości, nie
podnosi głosu, nie przeklina, nie robi przykrości, nie wyciska łez,
uspokaja i okazuje dobroć.
Aby słowa mogły
skutecznie pomagać, powinny wzorować się na słowach Jezusa i Maryi oraz
słowie Bożym zawartym w Biblii. Konieczne jest zatem częste czytanie
oraz rozważanie Pisma św., a także nauczenie się pewnych zdań i
fragmentów na pamięć. Człowiek przepełniony Słowem Bożym będzie się nim
dzielił nawet nieświadomie w różnych rozmowach z innymi, będzie myślał
bardziej „po Bożemu". Słowa, aby mogły skutecznie pomagać, powinny być
prawdziwe, pełne miłości, nawet wówczas, gdy będą słowami surowymi i
pełnymi przestrogi, pochodzącymi z kochającego serca, odznaczającymi się
rzeczywistą wiedzą. Zawsze powinny być przemodlone, a zwłaszcza oddane
Matce Bożej.
Pomoc czynem
Obok apostołowania
słowem konieczne jest również pomaganie czynne. Najlepiej zorganizowane
społeczeństwo nie może odgórnie zapewnić wszystkiego swoim członkom. Nie
wystarczą oficjalne instytucje, opieka społeczna, Czerwony Krzyż,
Caritas, honorowe krwiodawstwo, Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i
wiele in nych inicjatyw. Każdy człowiek jest zobowiązany do pomagania,
wszyscy musimy sobie wzajemnie pomagać, bo takie jest prawo życia
ustanowione przez Boga. W jaki sposób pomagać czynem, pokazał przede
wszystkim sam Jezus Chrystus. „Przeszedł On dobrze czyniąc" (Dz 10, 38).
Jezus Chrystus czynną miłość bliźniego podniósł do znaku przynależności
do Kościoła i do siebie: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami
moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" Q 13, 35). Czynna miłość
bliźniego jest z woli Zbawiciela najlepszym świadectwem na rzecz
Ewangelii. Ma być światłem dla tych, którzy nie wierzą w Chrystusa: „Tak
niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre
uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie" (Mt 5, 16).
Wskazania do przyjęcia
postawy czynnego spieszenia z pomocą Pomocnicy czerpią z Pisma św.
Biblia zawiera wiele tekstów wzywających do pomagania bliźnim. Wśród
nich najwymowniejsze jest przedstawienie Sądu Ostatecznego. Przed
trybunałem Chrystusa będziemy sądzeni z dobrych uczynków spełnionych
albo zaniedbanych. Ci, którzy za życia pomagali in-nym, otrzymają
wspaniałą nagrodę, a pozostali usłyszą najstraszniejsze ze wszystkich
słowa: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny..." (Mt 25,
41). Trzeba pamiętać, że te słowa nie są fikcją literacką, ale dotyczą
każdego człowieka.
Czynna pomoc jest
wpisana w istotę bycia Pomocnikiem Matki Kościoła. Skoro wspomniana
„Społeczna Krucjata Miłości" jest programem życia dla Pomocnika,
zobowiązuje go więc do działania zawsze na korzyść bliźniego, czynienia
dobrze każdemu tak, jakby pragnął, aby jemu czyniono, współczucia w
cierpieniu, chętnego spieszenia z pociechą, radą, pomocą, sercem. Wymaga
rzetelnej pracy ze świadomością, że z jej owoców korzystają inni,
włączania się w społeczną pomoc bliźnim, przychodzenia z konkretną
pomocą ubogim i chorym, użyczania ze swego, dostrzegania potrzebujących
wokół siebie.
Człowiek stworzony na
Boży obraz i podobieństwo (por. Rdz l, 27) ma kochać tak, jak kocha Bóg.
Jednak ze względu na grzech pierworodny i grzechy osobiste, w zasadzie
spontanicznie i łatwo potrafi darzyć miłością tych, których lubi. Bardzo
często świadczenie miłości wiąże się z trudem i przełamywaniem własnego
egoizmu, np. wobec ludzi nieuleczalnie chorych, kalekich. Wtedy tylko
głęboka wiara, że Chrystus jest w bliźnich i pomagając Jemu samemu
wyświadcza się przysługę, może pomóc przezwyciężyć trudności. Ważny jest
wówczas osobisty kontakt z Jezusem Chrystusem przez modlitwę i częstą
Komunię św.. Pomaganie, aby było skuteczne i zgodne z wolą Chrystusa,
oznacza przezwyciężanie w sobie samolubstwa, obojętności i niechęci.
Warunkuje je wyraźna intencja - pomagam, służąc w ten sposób samemu
Jezusowi obecnemu w bliźnich. Oznacza to dostrzeganie w bliźnich braci i
sióstr, próbę zrozumienia, zainteresowania się ich losami, niekiedy
natomiast stawianie wymagań, a często, szczególnie w sprawach bardziej
duchowych niż materialnych, zachętę do pomagania innym.
Rozpoczynając dzieło
Pomocników Ksiądz Prymas Wyszyński podkreślił, że należy w sobie
wypracować zwyczaj pomagania człowiekowi w każdej potrzebie, najbardziej
codziennej, zwykłej, ludzkiej. Wskazał możliwości pomagania wszędzie: w
domu, w szkole, w pracy, na ulicy, w tramwaju, w sklepie i w kościele.
Pomagania wszystkim, bliskim i dalekim, swoim i obcym, bez względu na
przekonania, poglądy i religię. Jak stwierdzili księża biskupi, „nasze
chrześcijańskie życie sprowadza się ostatecznie do kubka wody podanemu
bliźniemu w Imię Chrystusa... Kubek wody, kromka chleba, okrycie, dach
nad głową, trochę pociechy - jakże to mało, a jak nieskończenie wiele w
światłach Chrystusowej miłości! (...) Wystarczy nieraz (...) ustąpienie
miejsca, serdeczne podanie ręki (...), aby drugiemu człowiekowi
przynieść ulgę. (...) A oto ogromna rzesza ludzi, potrzebujących pomocy
materialnej: chorzy, opuszczeni, ubodzy, których tak wielu jest w
rodzinach, u sąsiadów i znajomych. Pamiętajmy, że i ta dziedzina
ludzkich udręk czeka na naszą pomoc".
Konkretne sposoby
pomagania czynem zostały już wskazane wcześniej, podczas prezentacji
poszczególnych kręgów działania Pomocników.
Pomoc przykładem
Duchowość Pomocników
Matki Kościoła, mimo że zwyczajna, chrześcijańska, podejmowana jest ze
szczególną odpowiedzialnością i powagą. Można ją przyrównać do
duchowości zakonnej, która jest radykalnym przeżywaniem chrześcijaństwa.
Zdecydowane przeżywanie swojej wiary i wypełnianie woli Bożej to
najlepszy sposób apostołowania, pomagania innym. Nie świadczą wtedy
tylko słowa, ale całe życie i postawa na co dzień. Pomocnicy odwołują
się do słów Jezusa Chrystusa z Kazania na Górze: „Wy jesteście solą
ziemi (...), wy jesteście światłem świata. (...) Tak niech świeci wasze
światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca
waszego, który jest w niebie" (Mt 5, 13 - 16). Pomocnicy powinni się
modlić, składać ofiary i cierpienia, pomagając czynem apostolskim i
przykładem własnego życia. Osobisty zatem przykład jest w ruchu
Pomocników uważany za jeden z podstawowych sposobów pomagania bliźnim.
Kończąc rozważania
dotyczące sposobów spieszenia z pomocą przez PMK należy koniecznie
zwrócić uwagę na tzw. Społeczną Krucjatę Miłości. Otóż została ona
zapoczątkowana listem pasterskim Prymasa Stefana Wyszyńskiego „O
społecznej Krucjacie Miłości" skierowanym do wiernych w Wielkim Poście
1967 roku. Zgodnie z wolą Założyciela Pomocnicy Matki Kościoła włączyli
ją w swój program. Według rozprowadzanego wśród nich „ABC Społecznej
Krucjaty Miłości" Pomocników obowiązują następujące zasady:
1. Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, Twojego brata.
2. Myśl dobrze o wszystkich - nie myśl źle o nikim. Staraj się nawet w najgorszym dostrzec coś dobrego.
3. Mów zawsze życzliwie o
drugich - nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie
czyń rozdźwięku między ludźmi. Jednocz sercem i słowem.
4. Rozmawiaj z każdym
językiem miłości. Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości.
Nie wyciskaj łez. Uspokajaj i okazuj dobroć.
5. Przebaczaj wszystko, wszystkim. Nie chowaj w sercu urazy. Zawsze pierwszy wyciągnij rękę do zgody.
6. Działaj zawsze na
korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby Tobie
czyniono. Nie myśl o tym, co Tobie jest kto winien, ale co Ty jesteś
winien innym.
7. Czynnie współczuj w cierpieniu. Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.
8. Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak i Ty korzystasz z pracy drugich.
9. Włącz się w społeczną
pomoc bliźnim. Otwórz rękę ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj
się dostrzec potrzebujących wokół siebie.
10. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.