Najmilsi:
Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego.
Tak samo Boska Jego moc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się dzięki nim stali uczestnikami Boskiej natury, skoro wyrwaliście się z zepsucia wywołanego na świecie żądzą.
Dlatego też właśnie, dołożywszy całej pilności, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość. 2 P 1, 2-7
Kto przebywa w pieczy Najwyższego
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ucieczko moja i Twierdzo,
mój Boże, któremu ufam».
Bo On sam cię wyzwoli
z sideł myśliwego
i od zgubnego słowa.
Okryje cię swymi piórami
i schronisz się pod Jego skrzydła:
Jego wierność to puklerz i tarcza.
W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia - lecącej strzały,
ani zarazy, co idzie w mroku,
ni moru, co niszczy w południe.
[...]
Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
osłonię go, bo uznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu (...)
Ps 91
Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych:
«Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odprawili z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, i tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali.
Miał jeszcze jednego – umiłowanego syna. Posłał go do nich jako ostatniego, bo mówił sobie: „Uszanują mojego syna”. Lecz owi rolnicy mówili między sobą: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym.
Nie czytaliście tych słów w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”».
I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim opowiedział tę przypowieść. Pozostawili Go więc i odeszli. Mk 12, 1-12
Jestem Bożą Winnicą. Mam iść i przynosić
owoc obfity - czynić Dobro, siać Pokój i Miłość. Co czynię ze swoim
życiem? Czy pamiętam, że jestem tu tylko na chwilę? Co pozostawię po
sobie oprócz sterty niepotrzebnych rzeczy, znoszonego ciała i banalnych
słów? Czy pamiętam, że Pan Winnicy rozliczy mnie z każdej chwili, z
każdej myśli, z każdego wypowiedzianego słowa i czynu?
Maryjo!
Pomóż mi dobrze przeżyć moje życie i przejść przez nie z Jezusem u
boku. Niech Go nie zasmucam swoim postępowaniem niegodnym ucznia Chrystusa,
bo powołał mnie Swoją chwałą i doskonałością, bo wyzwolił mnie z sideł
myśliwego i schronił pod Swoje skrzydła. Odtąd w Jego Sercu mam mieszkanie.
Nie dosięgnie mnie strzała zła.
Jezu! Ucieczko moja i Twierdzo, Tobie
Jedynemu ufam. Amen.
Rozważania na dzisiejszy dzień. Erem Maryi "Brama Nieba": Miłujące Serce...
Ewangelia do rozważań: Marka 12,1-12.